Menu / szukaj

Mocna pozycja Tomaszewskiego w Europarlamencie

W lipcu mija okrągły rok pracy posłów do Parlamentu Europejskiego. To już ósma kadencja tego najważniejszego organu Unii Europejskiej, w którym zasiada 11 posłów z Litwy. Przy tej okazji warto pokazać, jakie znaczenie i pozycję wyrobili sobie litewscy europosłowie po roku trwania kadencji.
Parlament Europejski jest ważnym forum debaty politycznej i podejmowania decyzji na szczeblu UE. To jedyne wielonarodowe zgromadzenie parlamentarne wybie¬rane bezpośrednio przez obywateli. 751 posłów do Parlamentu Europej¬skiego reprezentuje ponad 500 mln obywateli z 28 państw członkow-skich. Większość posłów do Parlamentu należy do grup politycznych ─ nie zrzeszają się oni na podstawie narodowości, ale przekonań politycznych. W Parlamencie Europejskim istnieje obecnie 8 grup politycznych. W porównaniu z poprzednimi wyborami podobny stan posiadania zachowały największe frakcje ludowa i socjalistyczna. Zaszła jednak jedna, bardzo znacząca zmiana w parlamentarnym układzie sił.

Największym wygranym, co jest pozytywną niespodzianką, stała się Fakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), w której zasiada Waldemar Tomaszewski, przewodniczący AWPL. Frakcja EKR, której przewodzą brytyjscy torysi z rządzącej partii Camerona oraz polscy posłowie z PiS, której europoseł Andrzej Duda został wybrany na urząd Prezydenta RP, wyrosła na trzecią siłę europarlamentarną, spychając na dalszy plan liberałów oraz frakcję tzw. zielonych. Tym samym głos eurorealistów, wzywających do głębokiej reformy niewydolnych instytucji unijnych, jest lepiej słyszalny. Niewątpliwie jest to głos, z którym zarówno Bruksela, jak i państwa członkowskie, muszą się liczyć.

A jak w tej europarlamentarnej układance wyglądają posłowie z Litwy? Niektórzy z nich jak Balcytis, Guoga czy Blinkeviciute prześcigają się w liczbie wystąpień, mając ich ponad dwieście, tyle tylko, że są to w większości tzw. tłumaczenia w sprawie sposobu głosowania, często jednozdaniowe i wypowiadane po odbytych głosowaniach. Część z posłów wykorzystuje sytuację i nadużywa tej procedury po to, aby w sztuczny sposób wykazać rzekomą aktywność, która nie ma nic wspólnego z prawdziwymi przemówieniami w czasie debaty. Wbrew pozorom, o sile i znaczeniu każdego europosła nie decyduje liczba wystąpień, ale pozycja jaką posiada w swojej frakcji i zajmowane stanowiska. Sześcioro litewskich posłów jest wiceprzewodniczącymi, a jeden przewodniczącym delegacji parlamentarnych ds. współpracy z różnymi krajami poza unijnymi. Natomiast największe wpływy w swoich frakcjach oraz najważniejsze stanowiska w tej kadencji PE ma tylko trzech europosłów z Litwy. Są to:

Petras Austrevicius, który jest wiceprzewodniczącym Frakcji Porozumienia Liberałów i Demokratów na Rzecz Europy oraz przewodniczącym delegacji ds. stosunków z Afganistanem;

Waldemar Tomaszewski, który już drugą kadencję z rzędu zachowuje wysoką pozycję w swojej grupie politycznej i jest członkiem Prezydium Frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Piastuje również ważną z punktu widzenia Litwy funkcję wiceprzewodniczącego delegacji parlamentarnej Unia – Białoruś. Jest to o tyle istotne, że polityka wschodnia Unii stała się priorytetem Wspólnoty na najbliższe lata;

Rolandas Paksas, który jest wiceprzewodniczącym Frakcji Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej, jak też jest wiceprzewodniczącym delegacji Euronest.

Po roku pracy w ósmej kadencji, o litewskich posłach powiedzieć można z pewnością to, że polityczny prym wiodą w Europarlamencie politycy z doświadczeniem, cieszący się zaufaniem w swoich frakcjach politycznych, co przekłada się na realne decyzje, ponieważ to frakcje nadają właściwy ton funkcjonowaniu Europarlamentu. W tym kontekście na szczególną uwagę zasługuje mocna pozycja Waldemara Tomaszewskiego we Frakcji EKR.

Bogdan Całka, stażysta w PE

www.L24.lt

2015-07-23