Menu / szukaj

Odpowiedzi Renaty Sobieskiej na pytania portalu Delfi

Po skandalu korupcyjnym w strukturach samorządu kierowanych przez socjaldemokratów i braku jakiejkolwiek kontroli ze strony opozycji wydatków środków publicznych w Radzie Samorządu Rejonu Wileńskiego inicjatywę na siebie wzięła polska partia i wyłoniła ze swych szeregów nową frakcję pod nazwą „Stop Korupcji”. Publikujemy odpowiedzi w tym temacie prezeski nowej frakcji Renaty Sobieskiej na pytania portalu Delfi.

Czym pod względem politycznym, ideologicznym i światopoglądowym nowa frakcja będzie się różnić od AWPL-ZChR, z której się wyłoniła?
Chcemy podkreślić, że na szczeblu samorządowym, który jest najbliżej mieszkańców, przekonania polityczne, światopoglądowe i ideologiczne nie są najważniejsze. Liczy się przede wszystkim tworzenie lepszej infrastruktury dla mieszkańców, podnoszenie jakości i dostępności oświaty oraz rozwiązywanie innych problemów związanych z życiem codziennym.
Frakcja AWPL-ZChR, która nie tylko deklaruje te priorytety, ale też je realizuje, nie rozpadła się, jak próbuje się to przedstawiać. W odpowiedzi na ujawnione przypadki korupcji w spółkach samorządowych po prostu została założona nowa frakcja pod nazwą „Stop korupcji”. Jej głównym zadaniem jest zapobieganie defraudacji środków publicznych. Przykładem może być Zajezdnia Autobusowa Rejonu Wileńskiego, która wcześniej miała 0,5 mln euro zysku, obecnie natomiast ma 1,5 mln euro strat. W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że kierownictwo opłacało fikcyjne faktury za usługi, które w rzeczywistości nie były świadczone.

Czy członkowie obu frakcji nadal należą do AWPL-ZChR? Jeżeli tak, dlaczego część radnych zdecydowała się utworzyć odrębną frakcję?
Mniej więcej połowa z 18 członków poprzedniej frakcji AWPL-ZChR nigdy nie należała do partii i nadal nie jest jej członkami. Podkreślam, że głównym powodem utworzenia odrębnej frakcji opozycyjnej były publicznie ujawnione informacje o możliwych nieprawidłowościach noszących znamiona korupcji, a także bierność opozycyjnej frakcji konserwatywno-liberalnej oraz niespełnianie przez nią obowiązków opozycji w obliczu ważnej dla mieszkańców rejonu kwestii.

Co powiedziałaby Pani krytykom, którzy twierdzą, że powołanie nowej frakcji jest próbą wykorzystania luki prawnej w celu przejęcia opozycyjnych komisji?
Raz jeszcze podkreślę, że powodem utworzenia nowej frakcji było niekontrolowane marnotrawienie środków publicznych, podczas gdy opozycja nie podejmowała w tej sytuacji żadnych działań, by kontrolować urzędników. Co więcej, opozycja, która ma prawo delegować swego przedstawiciela na stanowisko przewodniczącego jednego z najważniejszych organów kontrolnych – Komisji Antykorupcyjnej – oddała to stanowisko przedstawicielce większości, członkini frakcji socjaldemokratów Rūcie Carik. Trudno powiedzieć, czy to przekazanie socjaldemokratom stanowiska przewodniczącego opozycyjnej komisji było wykorzystaniem luki prawnej, czy też zwykłym zakulisowym porozumieniem socjaldemokratów z konserwatystami.