Od dodatniego salda do wielomilionowego zadłużenia
Jednym z przykładów niegospodarności i nadużyć wskazywanych przez radnych jest samorządowa spółka UAB „Zajezdnia Autobusowa”. Według przedstawionych informacji przedsiębiorstwo miało przed kilku laty na koncie około 500 tys. euro. Po zmianie kierownictwa, związanej ze zwolnieniem Dariusza Gasperowicza i powołaniem na stanowisko nowego dyrektora związanego z socjaldemokratami, sytuacja finansowa spółki uległa znacznemu pogorszeniu.
Obecnie spółka ma około 1,5 mln euro długu. Radni wskazują, że w porównaniu z wcześniejszą sytuacją oznacza to straty w wysokości 2 mln euro. Okoliczności powstania zadłużenia oraz przyczyny tak dużej zmiany sytuacji finansowej wymagają jak najbardziej szczegółowego wyjaśnienia. Główna księgowa spółki nie mogąc pogodzić się z trwonieniem społecznych pieniędzy i przejawami korupcji skierowała zawiadomienie do prokuratury o pilne wszczęcie sprawy karnej.
Możliwie korupcyjne wydatki, które budzą najwięcej wątpliwości
Zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim decyzji zakupowych i organizacyjnych podejmowanych w spółce. Wśród kwestionowanych wydatków jest m.in. zakup aż sześciu nowych samochodów osobowych. Według radnych samochody mają służyć przede wszystkim prywatnym potrzebom całego kierownictwa, jakby jednego samochodu bądź co bądź w niewielkiej spółce było mało.
Kolejną kwestią jest utworzenie czterech nowych firm, zajmujących się między innymi myciem autobusów, obsługą techniczną i remontami. Radni podkreślają, że spółka dysponuje od dawna własnym zapleczem remontowym, dlatego zasadność zlecania części usług nowym podmiotom powinna zostać dokładnie przeanalizowana. Według przedstawionych informacji firmy te zostały zarejestrowane w Olicie, gdzie rządzą socjaldemokraci, a wydatki związane z ich działalnością miały sięgać setek tysięcy euro. W rzeczywistości autobusy jeździły brudne, wielkiej części usług po prostu mogło nie być, a nowe firmy jedynie wystawiały faktury, które były opłacane.
Wątpliwości budzą również koszty obsługi prawnej. Jak wskazują radni tylko jednorazowo na usługi prawników przeznaczano po 50 tys. euro, mimo że samorząd posiada własny dział prawny, a w spółce bieżących spraw prawniczych prawie nie ma. Wyjaśnienia wymagają także inne przykłady rozrzutności czy zaspokajania swoich potrzeb kosztem budżetu, między innymi zasadność zakupu fotela do masażu do gabinetu dyrektora zajezdni oraz ponoszenia wydatków na usługi kosmetyczne.
Mer Duchnevič w celu zatarcia śladów korupcji rozwiązał Zarząd spółki
Szczegółowa kontrola pozwoli ustalić, czy wydatki były uzasadnione i zgodne z zasadami gospodarności. Wszystkie te kwestie powinny zostać ocenione na podstawie dokumentacji finansowej, umów i rzeczywistych potrzeb przedsiębiorstwa. Jednak już pojawiły się z tym problemy, gdyż główna księgowa została zmuszona do odejścia by socjaldemokraci mogli zatrzeć ślady korupcji, a mer Duchnevič bezprawnie rozwiązał zarząd zajezdni, ostatni, niezależny kolegialny organ, który miał wgląd do dokumentów i możliwość kontroli spółki.
Milionowe wsparcie oznacza również odpowiedzialność
Samorząd ma prawo wspierać należące do niego przedsiębiorstwa, zwłaszcza gdy ich działalność służy mieszkańcom, a nie prywatnym interesom. Przekazywanie publicznych pieniędzy powinno jednak iść w parze z odpowiedzialnością za ich wykorzystanie.
Radni krytykujący obecny sposób zarządzania podkreślają, że ich obowiązkiem jest kontrolowanie decyzji finansowych i reagowanie na wszelkie nieprawidłowości. Ich zdaniem przejrzystość wydatków oraz rozliczanie osób odpowiedzialnych za zarządzanie majątkiem publicznym powinny być standardem, niezależnie od przynależności politycznej. Publiczne pieniądze nie należą ani do socjaldemokratów, ani do żadnej innej partii – należą do mieszkańców, którzy mają prawo wiedzieć, na co są wydawane. Tymczasem socjaldemokraci zamiast zapewnić przejrzystość, odwracają uwagę od kwestii finansowych atakując wskazujących nieprawidłowości radnych.
Niekotrolowane pożyczki, a bezpieczeństwo ogrzewania mieszkańców
Radni w celu przejrzystości i kontroli na ostatniej sesji nie przegłosowali milionowej pożyczki dla UAB „Nemenčinės komunalininkas”. Wystraszony początkiem poważniejszej kontroli możliwie korupcyjnych wydatków mer odwraca kota ogonem i umyślnie wprowadzając w błąd trąbi w telewizjach, że nieudzielenie wątpliwej pożyczki może wpłynąć na możliwość zapewnienia mieszkańcom ogrzewania.
Radni demaskują ten niby argument i uznają go za próbę odwrócenia uwagi od nadużyć finansowych. Wskazują, że paliwo potrzebne do ogrzewania już zostało dawno zakupione. W dodatku na ostatniej sesji radni AWPL-ZChR przeznaczyli dodatkowe 1,5 mln euro na dotacje do kosztów ogrzewania dla mieszkańców, co jest konkretną pomocą i troską o zwykłych ludzi. Akurat tych pieniędzy nikt nie rozkradnie, bo są przeznaczone wyłącznie na dotacje dla mieszkańców.
Kontrola i analiza wydatków w interesie mieszkańców
Debata o finanse spółek samorządowych pokazuje, jak ważne są przejrzystość, nadzór i odpowiedzialność za publiczne pieniądze. W sytuacji, gdy przedsiębiorstwa otrzymują wielomilionowe wsparcie, mieszkańcy mają prawo oczekiwać informacji o tym, na co przeznaczane są środki i jakie efekty przynoszą podejmowane decyzje.
Zdaniem radnych kontrola wydatków spółek nie powinna być przedstawiana jako zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego mieszkańców. Przeciwnie – odpowiedzialne zarządzanie pieniędzmi publicznymi służy zarówno stabilności finansowej przedsiębiorstw, jak i ochronie interesów lokalnej społeczności.
Na podstawie Facebook i informacji własnej





