Radni reagują na bezprawne działania mera Duchneviča i jego dyrektora
Głośne już na całą Litwę zastraszenie, mobbing i prześladowanie ludzi o innych poglądach przez socjaldemokratyczną administrację rejonu wileńskiego wywołują coraz większe oburzenie społeczeństwa. Jednak kierownictwo administracji zamiast refleksji wręcz nasila swe bezprawne działania.
Prześladowanie za kontakty z radnymi i bezprawne zwolnienie starosty Podbrzezia, zabranianie pracownikom starostw brać czynnie udział w dożynkach ZPL w swym wolnym czasie, zmuszanie kierowników zespołów brania urlopów w czasie koncertowania dla mieszkańców to tylko niektóre przykłady dyktatorskiego znęcania się nad ludźmi. Oprócz pozbawiania ludzi podstawowych praw obywatelskich mer w ostatnim tygodniu przed posiedzeniem Rady złośliwie i demonstracyjnie nie wykonał decyzji sądu odnośnie dróg przeznaczonych do remontu, co jest niespotykane w całej Unii Europejskiej. Jakby tego wszystkiego było mało mer jednoosobowo naruszył ustaloną praktykę zwoływania Rady w ostatni piątek miesiąca i zwołał posiedzenie o tydzień później. Pokazał kolejną złośliwość, chociaż był proszony o przytrzymywanie się stałej zasady, gdyż wielu radnych miało już wcześniej wykupione dalsze wyjazdy urlopowe.
Reagując na te prowokacje i bezprawne działania frakcja AWPL-ZChR podjęła decyzję nie uczestniczyć w swym uszczuplonym składzie w posiedzeniu Rady. Wszystko wskazuje na to, że właśnie celem mera było nie ściągnięcie wszystkich radnych na sesję by zapewnić sobie przewagę i przepchać swoje niektóre kontrowersyjne decyzje finansowe. Kilka z nich jak chociażby pożyczanie aż 12 milionów euro dla służby komunalnej powinno być zbadane przez antykorupcyjną komisję. Przecież UAB Komunalininkas sam zarabia poprzez wpłaty ludzi za usługi ogromne pieniądze. Swoją drogą w celu rozstrzygania ważnych dla mieszkańców kwestii frakcja AWPL-ZChR zwołuje w najbliższym tygodniu posiedzenie Rady. Stosowna, ustawowo wymagana ponad 1/3 radnych już się podpisała pod tym wnioskiem.
Biuro Prasowe AWPL-ZChR





