Menu / szukaj

Hipokryzja socjaldemokratów w rejonie wileńskim

Ostatnio mieszkańcy Pogir i Skojdziszek w rejonie wileńskim często poddawani są manipulacjom w kwestii zakładów przemysłowych znajdujących się w pobliżu ich miejscowości. Jest to podjęta przez socjaldemokratów celowa próba zniekształcenia rzeczywistej sytuacji, by ukryć swoją bezczynność i działania, które radykalnie się różnią od ich deklaracji. Na Litwie tradycją już się stało, że socjaldemokraci działają tak, jak działali w przeszłości, zgodnie z klasycznym modelem – mówisz jedno lub to, co ludzie chcą usłyszeć, a robisz zupełnie co innego, nawet jeżeli się to różni o 180 stopni.

 

„Homanit Lietuva“

Ta spółka z kapitałem niemieckim przyszła na Litwę jako duży inwestor zagraniczny. 14 października 2021 r. „Homanit Lietuva” podpisała umowę z Ministerstwem Gospodarki i Innowacji, projekt uzyskał status dużego projektu inwestycyjnego, a kierowany przez ówczesną ministrę Aušrinė Armonaitė z Partii Wolności resort publicznie świętował fakt, że udało się przyciągnąć na Litwę tak dużą inwestycję i zapewnić zielony korytarz dla działalności tej spółki w Pogirach. W rejonie wileńskim to właśnie przedstawiciele Partii Wolności ściśle współpracują z merem socjaldemokratą. Spółka niejednokrotnie miała spory sądowe ze wspólnotą mieszkańców Pogir i prokuraturą z powodu swoich planów działalności. Przegrała szereg spraw sądowych, a gdy stało się jasne, że nie będzie mogła prowadzić swojej działalności w zaplanowanym zakresie, Sejm przyjął zainicjowane przez socjaldemokratów poprawki do ustawy, które pozwalają na legalizację działalności tej firmy w pełnym zakresie. Sam zaś projekt poprawek zaproponował nie kto inny jak socjaldemokratyczny premier prawdopodobnie po uzgodnieniu tego kroku z młodym merem rejonu wileńskiego Robertem Duchniewiczem, dla którego „interesy mieszkańców są najważniejsze”. Rzeczony projekt ustawy nie tylko nie uwzględnia opinii wspólnoty mieszkańców Pogir, ale też wniosku Służby do Badań Specjalnych. Pozostawia w gestii rządu podjęcie decyzji i określenie warunków, na jakich „Humanit Lietuva” będzie wykorzystywała substancje chemiczne. W maju Sejm – głównie głosami socjaldemokratów – przyjął ten lobbystyczny projekt ustawy z propozycją, która pozwoli na prowadzenie w pobliżu zbiorników wodnych faktycznie dowolnej działalności.

Za przyjęciem poprawek głosowało 44 socjaldemokratów, tylko 1 był przeciw, dlatego głosami socjaldemokratów projekt został przyjęty, a działalność „Homanit Lietuva” została zalegalizowana. Mimo to socjaldemokraci z rejonu wileńskiego z merem na czele biegają po Pogirach z wybałuszonymi oczami i kłamią ludziom, że to nie ich wina, lecz wina „otoczenia”. Należy stwierdzić, że istnieją podwójne standardy. Przedstawiciele partii socjaldemokratycznej z jednej strony mówią, że interesy ludzi są najważniejsze, z drugiej zaś strony działają przeciwko nim.

„EKO Perdirbimas“ i „RetroPlast“ w Skojdziszkach

Podobnie jak w wielu samorządach na Litwie również w rejonie wileńskim działają przedsiębiorstwa przetwarzania odpadów. Jeżeli chodzi o działający od 2016 roku zakład w Skojdziszkach przez większość czasu funkcjonował nie stwarzając problemów dla okolicznych mieszkańców i potrafił zapewnić zgodność swojej działalności z wymogami środowiskowymi. Problemy zaczęły się przed kilkoma laty – czy to z powodu zmiany działalności, czy też słabej kontroli ze strony instytucji środowiskowych, czy to z powodu zmiany mera, nikt nie może jasno powiedzieć. Tymczasem problemy te przybierają na sile, zapachy bowiem rozchodzą się i w dzień, i w nocy, a mieszkańcy nie mają zapewnionego czystego i bezpiecznego środowiska. Póki socjaldemokraci z rejonu wileńskiego z merem na czele depczą na miejscu w tej sprawie, szukają winnych i udają rozwiązywanie problemu, posłanka do Sejmu Rita Tamašunienė zaangażowała się w ten proces i odbyła serię spotkań z przedstawicielami Ministerstwa Środowiska, Departamentu Ochrony Środowiska, Agencji Ochrony Środowiska, Narodowego Centrum Zdrowia Publicznego i rozwiązywanie problemu ruszyło z miejsca. Zakład zapewnił, że część swojej działalności przeniesie do Wisagini, a sytuacja w Skojdziszkach zostanie rozwiązana.

Jednak przeniesienie działalności zakładu planowane jest dopiero na przyszły rok, co nie zadowala miejscowych mieszkańców, dlatego po omówieniu tej kwestii z radnymi rejonu wileńskiego posłanka Rita Tamašnienė zwróciła się z pismem do premiera, ministra środowiska i mera rejonu wileńskiego z apelem do podjęcia działań motywacyjnych, finansowych, organizacyjnych i innych, które zmobilizowałyby przedsiębiorstwa „EKO Perdirbimas” i „RetroPlast” do szybszego przeniesienia swojej zanieczyszczającej środowisko działalności na obszary mniej zaludnione. Sytuację w Skojdziszkach można sklasyfikować jako ekstremalną lub jej równoważną, mogącą mieć wpływ na zdrowie ludzi. Pozwoliłoby to władzom Samorządu Rejonu Wileńskiego i instytucjom państwowym zmobilizować wysiłki i działać szybciej i bardziej elastycznie niż określają to akty prawne.

Teraz się okaże, czy socjaldemokraci z rejonu wileńskiego z „wpływowym merem” na czele będą w stanie zapewnić szybsze przeniesienie działalności zakładu ze Skojdziszek, mając ku temu wszystkie narzędzia zarówno w Sejmie, jak i w rejonie wileńskim, czy jednak będzie tak, jak w przypadku „Homanit Lietuva” w Pagirach, gdy mówi się jedno, a robi się zupełnie co innego.

A tymczasem w Skojdziszkach już od dwóch lat pod rządami socjaldemokratycznego mera Duchniewicza wciąż śmierdzi i śmierdzi.

Robert Rackiewicz,
radny Samorządu Rejonu Wileńskiego