Linki
Polecamy
| Nowa wygrana wzmacnia pozycję AWPL |
|
W wyborach uzupełniających do Sejmu RL w Okręgu Wileńsko-Solecznickim już w I turze zwyciężył kandydat Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, mer rejonu solecznickiego, Leonard Talmont. Na jego kandydaturę oddano 77,8 proc. głosów. Tak imponujący wynik pozwolił AWPL na wprowadzenie do ław poselskich parlamentu litewskiego swego trzeciego reprezentanta. Wyborcy tego okręgu, aktywnie głosujący podczas każdych wyborów, nie zawiedli i tym razem – 15 listopada do urn wyborczych przyszło ponad 42 proc. uprawnionych do głosowania. Tak zdecydowane zwycięstwo już w pierwszej turze wyborów tym samym po raz kolejny udowodniło, że pozycja AWPL na litewskiej scenie politycznej nadal wzrasta. Jak pamiętamy, w zeszłorocznych wyborach sejmowych występująca z własną listą partia maksymalnie zbliżyła się do przekroczenia 5-procentowego progu. Dotychczasowe wyniki z 2004 r. zostały wtedy zwiększone z 45 (3,8 proc.) do około 60 tys. głosów (4,8 proc.). W wyborach prezydenckich 2009 r. na kandydata AWPL padło już ponad 65 tys. głosów (4,8 proc.). Były to wyraźne pozytywne sygnały na przyszłość, by zwiększając wysiłek podczas kolejnych wyborów pokonać tę odgórnie narzuconą 5-procentową poprzeczkę. W wyborach do Europarlamentu ten upragniony cel został osiągnięty z jakże wymownym wynikiem - 8,4 proc. głosów w skali ogólnokrajowej, w tym 80 proc. w rejonie solecznickim i 71 proc. w rejonie wileńskim. Należy jednak pamiętać, że każde polepszenie dotychczasowych wyników samo dla AWPL nie przychodzi. Zdobywane za kolejnym podejściem do urn wyborczych coraz lepsze wyniki są pokłosiem wytężonej pracy, jak też rosnącego zaufania do partii, pozyskującej głosy wciąż nowych wyborców. Nie inaczej było i podczas ostatnich wyborów o mandat poselski. Trzeba podkreślić, że jest w tym zasługa całej Wileńszczyzny, gdyż na wybory pracowali przedstawiciele wszystkich 36 gmin rejonów wileńskiego i solecznickiego (Wileńsko-Solecznicki Okręg Wyborczy nr 56 stanowią równo po połowie wyborcy obu tych rejonów). Jeżeli w rejonie solecznickim, gdzie kandydat AWPL był dobrze znany jako mer rejonu, na jego kandydaturę zagłosowało 73 proc. wyborców, to w rejonie wileńskim zdobył on 85 proc. głosów, chociaż jest mniej znany wśród jego mieszkańców. Fenomen tego sukcesu leży niewątpliwie w sprawności organizacyjnej, zaufaniu do AWPL jako partii oraz do osoby jej lidera, europosła Waldemara Tomaszewskiego, który podczas kampanii wyborczej zwrócił się z apelem do mieszkańców Wileńszczyzny o podtrzymanie kandydatury L. Talmonta. Jedność i solidarność wyborców obu rejonów, które nieżyczliwe siły niejednokrotnie próbowały zniszczyć, nie zawiodły. Kształtowana latami mocna pozycja AWPL sprawiła, że jej przedstawiciele zdobywają dobre wyniki wyborcze nawet tam, gdzie kandydat jest mniej znany. Jest w tym również, jeżeli nie przede wszystkim, ogromna zasługa ludzi, oddanie zaangażowanych w organizację kampanii wyborczych: oddelegowanych członków komisji, obserwatorów, aktywu AWPL i ZPL, członków sztabów wyborczych i setek szeregowych aktywistów. Przecież w tych wyborach na wygraną aktywnie pracowało około 1000 osób. Nowa wygrana - to nie tylko kolejny mandat poselski, zdobyty już w I turze, lecz także nie mniej ważne duchowe wzmocnienie poczucia jedności i solidarności całej społeczności polskiej. Pozwala to z optymizmem spoglądać w przyszłość przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Ta jedność i solidarność stale wzrastającej w siłę zorganizowanej społeczności Wileńszczyzny nie wszystkim jednak się podoba i wciąż nie daje spokoju określonym siłom politycznym w kraju. Po każdym osiągnięciu wyborczym AWPL w mediach, a ostatnio nie tylko w nich, wznieca się kolejną nagonkę na partię i jej kierownictwo. Już 16 listopada, następnego dnia po wyborach, prokuratura generalna wszczęła postępowanie przeciwko przewodniczącemu AWPL Waldemarowi Tomaszewskiemu za rzekomą obrazę G. Songaily, chociaż podobne sprawy znajdują się w gestii sądów cywilnych. 18 listopada natomiast miało miejsce posiedzenie sądu, rozpatrujące sprawę, wytoczoną przeciwko AWPL przez inspekcję podatkową (VMI). Stronnicze zachowanie się sędziny, prowadzącej przed posiedzeniem jednostronną rozmowę z przedstawicielem VMI, świadczy samo za siebie. Jeżeli zaś poprzednio w podobnego rodzaju zaczepkach przodowała Główna Komisja Wyborcza, obecnie do nagonki z jej inicjatywy dołączyły się prokuratura i służba do badań przestępczości gospodarczej (FNTT). Dowodzi to niezbicie, że sukcesy wyborcze i mocna pozycja AWPL, zdecydowanie występującej w obronie należnych praw ludności Wileńszczyzny, o wiele bardziej nurtują niektórych polityków litewskich, niż pogarszający się stan gospodarki kraju. Mimo tych nasilających się ataków nie powinniśmy jednak ulegać zastraszaniu, na co liczą polityczni przeciwnicy, lecz z optymizmem patrzeć w przyszłość. Przecież polska społeczność na Wileńszczyźnie w swej historii przechodziła wiele prób dziejowych, szczególnie za czasów sowieckich. Przeżyła wtedy najrozmaitsze naciski i szykany, a jednak godnie wytrwała i trwa dalej, więc nie inaczej będzie i teraz. W ciągu 15 lat istnienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie stoczono około 20 kampanii wyborczych, a każda z nich, mimo niesprzyjających warunków, zwiększała potencjał wyborczy, wzmacniała wiarygodność partii, jej kondycję organizacyjną, duchową i materialną. Kierownictwo AWPL i jej lider mają zatem wystarczająco determinacji i woli, by i w przyszłości, jednocząc siły, sprostać wszelkim trudnościom, jak to było w ciągu poprzednich lat oraz osiągać nowe sukcesy. Czesława Paczkowska |







