Menu / szukaj

Naszym obowiązkiem jest dbanie o mieszkańców

Maria REKŚĆ, mer rejonu wileńskiego, urodziła się we wsi Dowlany w rejonie solecznickim. Jest prezesem Wileńskiego Rejonowego Oddziału AWPL-ZChR, od wielu lat pełni funkcję wiceprezesa Wileńskiego Rejonowego Oddziału ZPL. Jest matką dwojga dzieci i babcią pięciorga wnuków. Jej ostoją jest rodzina. Życiowe credo kandydatki na mera rejonu wileńskiego w tegorocznych bezpośrednich wyborach jest wiara, ufność, uczciwość, szacunek do drugiego człowieka.

Rejon wileński, którym od 15 lat Pani, jako mer z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin, sprawnie kieruje, jest największy liczebnie na Litwie, co oznacza, że również potrzeby mieszkańców tego rejonu są bardzo duże i różnorodne. Jakie prace na rzecz rejonu i jego mieszkańców dokonane w ciągu ostatnich lat najbardziej grzeją Pani duszę?

Naszym podstawowym zadaniem jest niesienie mieszkańcom rejonu wszelkiej pomocy, zapewnienie godnych i wygodnych warunków do życia, pracy, zaspokajania różnych potrzeb: kulturalnych, oświatowych, socjalnych, jak też pozyskiwanie inwestycji na rzecz rozwoju rejonu. I my wykonujemy te zadania, bez względu na to, czy jest okres przedwyborczy czy powyborczy. Niestety, często się nam zarzuca, że niektóre ulgi dla mieszkańców uchwalamy wyłącznie przed wyborami. Także jeszcze raz powtórzę, że dzięki właśnie uchwalonym subsydiom na dostarczanie wody mieszkańcy obsługiwani przez samorządowe spółki komunalne i niemający zadłużeń w ciągu 3 miesięcy za 1 m3 wody zapłacą jedynie 1,50 euro, nie zaś 2,60 euro, jak ustaliła Państwowa Komisja Kontroli Cen i Energetyki. Różnice ceny samorząd pokryje z własnej kieszeni. Chcę jedynie wspomnieć, że przed laty, po wyborach w 2008 roku, podjęliśmy decyzję o subsydiowaniu mieszkańcom ceny dostarczania wody i ciepła. Wspieraliśmy naszych mieszkańców, ponieważ wówczas po tzw. nocnych reformach rządu Kubiliusa, wzrósł podatek VAT, a ludziom okrojono ich emerytury i renty. Na ten cel wydaliśmy niemałe środki z naszego budżetu i odwołaliśmy decyzję dopiero wtedy, gdy sytuacja w tej dziedzinie się polepszyła. Teraz znowu wzrosły ceny i naszym obowiązkiem jest pomóc udźwignąć mieszkańcom to podatkowe brzemię. Podobnie jest z podatkiem na ziemię. W roku 2018 mieszkańcy rejonu korzystali z 50-procentowej zniżki podatkowej za ziemię, zaś w roku bieżącym za wszystkie działki zapłacą 30 proc. mniejszy podatek.

W ostatnich latach daje o sobie znać brak kadry pedagogicznej, dlatego niedawno powzięliśmy postanowienie, aby nauczycielom pokrywać 100 proc. kosztów dojazdu do pracy. W naszym rejonie obowiązują ponadto najmniejsze opłaty za przedszkolne kształcenie dzieci – są o 40 proc. niższe niż w mieście stołecznym. Jeżeli w Wilnie jeden dzień w przedszkolu kosztuje 0,72 euro, to w rejonie wileńskim rodzice płacą tylko 0,43 euro. Samorząd rejonu wszystkim rodzicom bez wyjątku kompensuje 30 proc. opłaty za wyżywienie dzieci w grupach przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Dodatkowe ulgi – od 50 do 100 proc. – należą się rodzicom na utrzymanie dzieci z uwagi na sytuację socjalną czy inne przyczyny. Tymczasem miesięczna opłata za uczęszczanie dziecka do szkoły muzycznej czy sztuk pięknych w Niemenczynie, Pogirach i Rudominie wynosi jedynie 7,24 euro, podczas gdy w Wilnie to kosztuje 21,72 euro. Uczęszczanie do szkoły sportowej w naszym rejonie jest w ogóle darmowe. To tylko kilka przykładów tego, co robimy dla mieszkańców. Te prace, w które nasz zespół pracowników samorządu wkłada cały swój wysiłek i umiejętności, nie mogą nie cieszyć.

AWPL-ZChR idzie do wyborów samorządowych z solidnym programem: jakie najbliższe i najważniejsze cele i zadania stoją przed Panią i Pani drużyną? A czym można się już pochwalić?

Dotychczas zrealizowaliśmy 145 projektów, co oznacza, że zagospodarowaliśmy więcej niż 50 mln euro, przyznanych z funduszy europejskich, środków samorządowych i państwowych. Na dzień dzisiejszy wdrażamy ponad 50 projektów, których koszty opiewają na 33,4 mln euro. Wiele projektów jest w stadium zaawansowanym, czyli już została sporządzona dokumentacja, aby pewne działania rozpocząć, zaś rozpoczęte prace są skutecznie kontynuowane. Same efekty niektórych projektów poznamy jeszcze w tym roku oraz w roku 2020. Projekty te są ukierunkowane zarówno na dalszy rozwój infrastruktury oświatowej, kulturalnej, sportowo-rekreacyjnej, jak też socjalnej rejonu wileńskiego.

W tej kadencji planujemy wybudować dwa nowe centra wielofunkcyjne w Mariampolu i Podbrzeziu, urządzić boiska sportowe w 12 miejscowościach, zaś w Skojdziszkach wznieść kompleks sportowy. Planujemy dalej budować i wyposażać placyki zabaw (aż w 10 miejscowościach).

Swe oblicza wkrótce zmienią również dwory w Mazuryszkach i Glinciszkach, gdzie zostanie przeprowadzona gruntowna renowacja. Zmiany też czekają Wielofunkcyjne Ośrodki Kultury w Niemenczynie i Rudominie, szkoły sztuk pięknych i muzycznych w tych miejscowościach. W Sawiczunach już trwa budowa nowego centrum kultury.

Dużo bardzo ważnych dla ludzi projektów już mamy za sobą i naprawdę jest czym się pochwalić, z czego być dumnym. W ostatnich latach wybudowaliśmy 7 przedszkoli i ich sieć planujemy poszerzać. Odnowione są budynki praktycznie wszystkich placówek oświatowych w rejonie. W wielu szkołach obecnie trwają dalsze etapy prac renowacyjnych lub modernizacja, a niektóre szkoły w najbliższych latach zostaną bardziej rozbudowane. Szczególnie cieszy, co, nie ukrywam poniekąd graniczy z cudem, że w ciągu ostatniej kadencji wszystkie szkoły średnie w rejonie udało się zakredytować do miana gimnazjów.

Znaczne inwestycje zostaną poczynione również w dziedzinie socjalnej. Dotychczas zbudowano 6 placówek socjalnych, a już mamy plany na założenie kolejnych, przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych. Już teraz budowany jest dom opieki społecznej dla ludzi starszych w Wielkiej Kosinie. Planowane jest ponadto otwarcie dwóch wspólnotowych domów opieki dla dzieci. Wszystkie te potrzeby dyktuje samo życie.

Ale dalej będzie też rozbudowywana infrastruktura oświetleniowa i wodociągowo-kanalizacyjna rejonu, bo dla nas ważne jest zabezpieczenie mieszkańców w jakościową wodę. W ostatnich latach samorząd rejonu sporo pieniędzy wydawał na budowę i remont dróg i nadal, w miarę możliwości będzie to czynił.

Jest Pani osobą doświadczoną i zahartowaną przez pracę, która w praktyce udowodniła, że umie rozwiązywać problemy mieszkańców. A rządzenie rejonem, najbardziej dynamicznie rozwijającym się w kraju, to wszak nie lada wyzwanie… Skąd czerpie Pani siły? Jakie wartości pomagają i inspirują?

Samorząd rejonu wileńskiego oraz należące do niego placówki, to wielka drużyna, którą w ostatnich latach zasiliło wielu ludzi młodych. W codziennej pracy staramy się połączyć doświadczenie tych starszych, kompetentnych i sprawdzonych specjalistów z nowoczesną wiedzą i zapałem ludzi młodych. Zależy mi na tym, żeby młodzież nie tylko pracowała sprawnie, ale i była świadoma tego, że pracuje z ludźmi i dla ludzi. Ważne, żeby okazywała im należny szacunek i dobro mieszkańca, który przychodzi załatwić jakąś sprawę, stawiała na pierwszym miejscu. Wspólnym wysiłkiem naszego zespołu bardzo wiele osiągnęliśmy, wykonaliśmy ogrom pracy i za to wszystkim serdecznie dziękuję.

W codziennej pracy wielki akcent stawiam na chrześcijańskie wartości, które zaszczepili mi moi rodzice. Osobą, która miała wielki wpływ na kształtowanie mojej postawy życiowej był też patriarcha Wileńszczyzny śp. ks. Józef Obrembski. Jestem jego wychowanką. Poznałam go, gdy przyszłam pracować do samorządu. Często odwiedzałam sędziwego księdza, opowiadałam o pracy, a on uczył mnie odwagi, abym nie bała się podkreślać wyznawanych wartości i zachęcała do tego również innych ludzi. To, co w dzieciństwie było we mnie założone, pod wpływem ks. Obrembskiego jeszcze bardziej się we mnie utwierdziło.

Wiara, ufność, uczciwość, szacunek do drugiego człowieka, to nie są dla mnie puste słowa. Pokładam nadzieję w Panu Bogu i ta wiara motywuje mnie do pracy. Ufam też ludziom zaangażowanym i oddanym pracy, z którymi można przewrócić góry. Mam też silne wsparcie w rodzinie, w mężu, który od początku mojej pracy tutaj był wyrozumiały i cierpliwy. On rozumie, że nie zawsze mam czas na gotowanie obiadów, bo wiele wieczorów i dni świątecznych spędzam na pełnieniu obowiązków służbowych. Ale jak mam możliwość, to bardzo chętnie gotuję, konserwuję, uprawiam ogród, staram się nadrobić wszystkie zaległości, jako gospodyni swego domu.

W poprzednich bezpośrednich wyborach na mera z doskonałym wynikiem wygrała Pani już w pierwszej turze. Co będzie sprzyjało temu, aby ten sukces utrwalić również w wyborach tegorocznych?

Przede wszystkim pragnę podziękować wyborcom za zaufanie, którym mnie obdarzyli. Staram się być oddaną temu, co robię, zawsze pracowałam jak mogłam najlepiej. Jeżeli wyborcy dostrzegają i doceniają moją pracę, to zagłosują na mnie. Ale każdy człowiek ma wybór, więc na pewno dokona najlepszego dla siebie. Jedynie, o co apeluję, to żeby mieszkańcy naszego rejonu przyszli do urn i spełnili swój obywatelski obowiązek.

2019-02-06